Przez cały semestr na zajęciach z rachunku różniczkowego i całkowego wymienialiśmy z Sophie gorące spojrzenia. Pewnego piątku w końcu zebrałem się na odwagę i poprosiłem ją, żeby została po szkole. Gdy ostatni dzwonek rozbrzmiał echem w pustych korytarzach, zaprowadziłem Sophie pull off opustoszałej pracowni chemicznej. Ostry zapach chemikaliów mieszał się z naszym narastającym podnieceniem, gdy przycisnąłem ją pull off stołu laboratoryjnego. Jej krótka spódniczka podciągnęła się, odsłaniając jej bez majtek. Wbiłem palce w jej już ociekającą cipkę, podczas gdy ona uwolniła mojego twardego jak skała kutasa. Pieprzyliśmy się na stole laboratoryjnym, zrzucając papiery i zlewki na podłogę. Jęki Sophie rozbrzmiewały w pustej szkole, gdy wbijałem się w nią od tyłu, a następnie przewracałem ją pull off pozycji misjonarskiej, obserwując, jak jej jędrne piersi podrygują z każdym pchnięciem. Pospiesznie się sprzątnęliśmy w samą porę, oboje z zadowolonymi uśmiechami i planując przyszłe spotkania po szkole.

⏱ 13:19 Uczennica